Irvine o negatywnej wizualizacji

X

Prywatność & Pliki cookie

ta strona używa plików cookie. Kontynuując, zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej, w tym jak kontrolować pliki cookie.

Mam!

reklamy

a-storm-shipwreckWilliam Irvine zwraca uwagę na bardzo niezrozumianą stoicką (i CBT) praktykę negatywnej wizualizacji, lub jak to nazywali Rzymianie, premeditatio malorum. Poniższe fragmenty pochodzą z rozdziału 4 jego książki.

zaczyna od wprowadzenia dobrze znanego problemu adaptacji hedonicznej, empirycznego faktu, że ludzie przyzwyczajają się do tego, co mają i zaczynają mniej doceniać:

„psychologowie Shane Frederick I George Loewenstein badali to zjawisko i nadali mu nazwę: adaptacja hedoniczna. Aby zilustrować proces adaptacji, wskazują na badania zwycięzców loterii. Wygrana na loterii zazwyczaj pozwala komuś żyć życiem swoich marzeń. Okazuje się jednak, że po początkowym okresie radości, zwycięzcy loterii kończą się tak samo szczęśliwi, jak wcześniej. … Inna, mniej dramatyczna forma hedonicznej adaptacji ma miejsce, gdy dokonujemy zakupów konsumenckich. Początkowo zachwycamy się telewizorem szerokoekranowym lub kupioną przez nas skórzaną torebką. Po pewnym czasie jednak pogardzamy nimi i odczuwamy tęsknotę za jeszcze szerszym telewizorem lub jeszcze bardziej ekstrawagancką torebką. Podobnie w naszej karierze doświadczamy hedonicznej adaptacji.”

następnie przedstawia stoickie rozwiązanie problemu:

” stoicy myśleli, że mają odpowiedź na to pytanie. Zalecali nam, abyśmy spędzali czas wyobrażając sobie, że straciliśmy to, co cenimy— że zostawiła nas żona, skradziono nam samochód lub straciliśmy pracę. Robiąc to, stoicy myśleli, będziemy cenili naszą żonę, nasz samochód i naszą pracę bardziej niż byśmy inaczej. Technika ta—nazwijmy ją negatywną wizualizacją-była stosowana przez stoików przynajmniej tak dawno, jak Chrysippus . 5 jest to, jak sądzę, najbardziej wartościowa Technika w zestawie narzędzi psychologicznych stoików.”

Irvine kontynuuje, odnosząc się do różnych zastrzeżeń do praktyki:

to brzmi jak żadna zabawa. Ale co więcej, wydaje się mało prawdopodobne, że STOIK zyska spokój w wyniku zabawiania takich myśli. Wręcz przeciwnie, prawdopodobnie skończy się ponury i pełen niepokoju. W odpowiedzi na ten sprzeciw chciałbym zaznaczyć, że błędem jest myślenie, że stoicy będą spędzać cały swój czas na rozważaniu potencjalnych katastrof. To jest coś, co będą robić okresowo: Kilka razy dziennie lub kilka razy w tygodniu STOIK zatrzyma się w radości życia, aby pomyśleć o tym, jak to wszystko, wszystkie te rzeczy, którymi się cieszy, można mu odebrać. Co więcej, istnieje różnica między kontemplowaniem czegoś złego, a zamartwianiem się tym. Kontemplacja jest ćwiczeniem intelektualnym i możliwe jest dla nas prowadzenie takich ćwiczeń bez wpływu na nasze emocje. Możliwe jest, na przykład, dla meteorologa, aby spędzić swoje dni kontemplując tornada, nie żyjąc w strachu, że zostanie zabity przez jednego z nich. W podobny sposób STOIK może kontemplować złe rzeczy, które mogą się wydarzyć, nie ulegając w rezultacie lękowi.”

wreszcie szczególnie podoba mi się sposób, w jaki kończy rozdział:

” rozważając nietrwałość wszystkiego na świecie, jesteśmy zmuszeni uznać, że za każdym razem, gdy robimy coś, może to być ostatni raz, a to rozpoznanie może zainwestować rzeczy, które robimy, z znaczeniem i intensywnością, które w przeciwnym razie byłyby nieobecne . Nie będziemy już lunatykować przez nasze życie. Niektórzy ludzie, zdaję sobie sprawę, że to przygnębiające, a nawet chorobliwe kontemplować nietrwałość. Niemniej jednak jestem przekonany, że jedynym sposobem, w jaki możemy naprawdę żyć, jest okresowe zabawianie takich myśli.”

ogłoszenia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.